Dlaczego nienawidzę rowerzystów?

Dlaczego nienawidzę rowerzystów? Czyli co wiemy o rowerzystach, i dlaczego jeżdżą jak święte krowy.

Rowerzysta = pedał. Dlaczego tak sądzę? Z prostej przyczyny! W samochodzie mamy 3 pedały,a w rowerze dwa. Człowiek na rowerze robi za 3-ci pedał – w tym przypadku gazu! Chyba nie myśleliście, że uważam każdego rowerzystę za osobę odmiennej orientacji? 🙂

Co o nich wiemy?
Gatunek zagrożony wyginięciem. Głównie to osoby, dryfujące na granicy życia i śmierci. Często przez swoje zachowanie wykazują skłonności samobójcze, przez co można stwierdzić wysokiego stopnia zaburzenia psychiczne. Oczywiście mowa tutaj o rowerzystach „pół-profesjonalistach”, wiecie to Ci w obcisłych portkach, logiem popularnego kanału naukowego na koszulce i zawsze w tych swoich dziwnych nakryciach głowy. Sama jeżdżę na rowerze rekreacyjnie i staram się nie denerwować kierowców samochodów.

Wypadek z udziałem rowerzysty
Wypadek z udziałem rowerzysty

Czy rowerzyści robią nam konkurencję?
W sumie żadną.. To oni nie mają szans w starciu z samochodem, dlaczego więc jeżdżą tak bezmyślnie?  I tu nasuwa się szereg propozycji. Osobiście uważam że główną przyczyną jest nieznajomość zasad ruchu, bo nie zdają takiego rozbudowanego egzaminu jak my. W sumie na rower może wsiąść każdy, kto nie ma problemów z utrzymaniem równowagi.

Każdy kojarzy szkołę podstawową i kartę rowerową i motorowerową. Tam żeby zdać wystarczyło się nie przewrócić… O zgrozo, i z takim „typem” bardzo często mijamy się na ulicach lub dzieląc z nimi pas ruchu!

Drodzy kierowcy!
Ilu z was uczestniczyło w takim „mini starciu” z rowerem kiedy wyjeżdża nam pod maskę, nie rozglądając się, albo przejeżdża przez pasy, które nie są do tego przeznaczone? Kurcze, mi to się w sezonie zdarza zazwyczaj kilka razy w tygodniu… A to oni nas hejtują że jeździmy jak szpliny. My w naszych autach mamy od kilkudziesięciu, aż po kilkaset koni, tam z kolei jest jeden osioł..

Moim ukochanym typem rowerzysty jest ktoś w stylu „raz pieszy, raz samochód”. Wiecie to takie typek, co żąda aby traktować go jak samochód, ale jak ma czerwone światło to jedzie po przejściu dla pieszych, albo całkiem je olewa. Oczywiście typ ten nie wyznaje ścieżki rowerowej, bo jego wąziutkie opony MUSZĄ jeździć po asfalcie…

Kolarz
Kolarz

A więc jeśli jakiś DROGI ROWERZYSTA, to czyta, to niech weźmie sobie do serduszka to, że to On może za swoją bezmyślność stracić życie, a najlepiej niech sobie kupi samochód.

Na koniec mały żarcik: Podjeżdża samochód do skrzyżowania, zatrzymuje się, patrzy w prawo – rowerzysta, patrzy w lewo – też nic 🙂

3 thoughts on “Dlaczego nienawidzę rowerzystów?

  • Kwiecień 8, 2018 at 10:58 am
    Permalink

    Tak samo powinno sie zakazac jazdy starymi trupami! Jak kogos nie stac na nowe auto, max 5 letnie to sie kupuje rower a nie upala sie laczki starym giwnem, ktore wiecej robi szkody dla srodowiska niz daje przyjemnosc z jazdy… MOJ PASSAT TOBI WE WSI SZUM…

    Reply
  • Kwiecień 8, 2018 at 11:07 am
    Permalink

    @obiektywny – jeszcze teoche! Juz niedlugo te wszystkie graty nie przejda przegladu technicznego i juz nie bedzie 50zl w dowod, bo malo ktory diagnostyk bedzie ryzykowal dla takiego grata! A auta ponizej 2000r powinno sie zlomiwac! Przeciez to juz 18 letnie graty!

    Reply
    • Kwiecień 8, 2018 at 9:44 pm
      Permalink

      Wątpię.. znam kogoś kto jest diagnostą i widze jak to wyglada…
      Pozatym niektore 20-paro letnie „graty” podchodzą pod klasyki 😉

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *