Zagrajmy w grę, czyli poskładaj swój samochód do wiosny.

Fiat 125p
Fiat 125p

Zima, martwy sezon i czas na snucie wielkich planów. Okres międzyświąteczny jest dość zabawnym czasem, gdyż każdy opowiada o samochodzie, który już prawie kupił! Jedni jedną nogą są w „gruzach do upalania”, inni wyciągają klasyki ze stodoły. Oczywiście wszystko to opatrzone tekstem: „zobaczycie na rozpoczęciu sezonu”. Wszystkie plany znikają jednak wraz z nadejściem wiosny. Dlaczego tak się dzieje? Czemu 95% planów ucieka w niepamięć?

 

 

Nudne samochody zabijają marzenia.

Pierwszym pytaniem, na które należy odpowiedzieć brzmi: „czemu kupujemy nudne samochody?”. Obserwując samochody, które jeżdżą po Mosinie, można odnieść wrażenie, że golfy są sprzedawane w pobliskiej biedronce. Oczywiście, bardzo szanuję ludzi, którzy z tak zwykłego samochodu potrafią zrobić nienormalną furę!
Dziwię się jednak, czemu niektórzy, mając po 22 lata, wybierają ten model jako zwykły dyliżans do poruszania się z punktu A do punktu B.

Mam jednak pewną teorię, czym jest to spowodowane. Pokolenie trochę starsze od nas, nauczone jest, że „DAS AUTO!”, to jedyna słuszna opcja. Być może spowodowane jest to tym, że jedynym pismem motoryzacyjnym, po które sięgają jest Auto Świat z pełnym kapitałem Niemieckim? Polecam poczytać i sprawdzić, które pojazdy są tam wyraźnie faworyzowane.

Decydując się na Golfa czy Passata, mamy pewność, że dostajemy niemiecką precyzję, niezawodność i wytrzymałość. Sam uważam, że niemieckie samochody są w porządku, jeżeli weźmiemy je z salonu. Ściągając poczciwego golfika z Niemiec, wątpię aby była to „igła bez wkładu finansowego”. Tutaj widzimy dość dużą rozbieżność między praktyką, a mitem żyjącym w naszym społeczeństwie. Decydujemy się na zwykłe samochody, bo tak wypada. Wątpię, aby każdy z nas w dzieciństwie miał nad łóżkiem wielki plakat z passatem, a ulubionym pojazdem w gumie turbo był opel astra. Gdzie się podziały nasze marzenia o fajnych samochodach?

Boimy się spełniać swoje marzenia.

Tak jak wcześniej wspominałem, okres zimowy to czas snucia planów. Pomijając aspekt finansowy, dlaczego 95% tych planów nigdy nie zostanie wdrożonych w życie? Zabrzmię teraz jak jakiś średnio rozpoznawalny internetowy trener personalny, który prowadzi wykłady o motywacji dla zakompleksionych 16-latków, ale na to pytanie jest jedna odpowiedź. Nie wdrażamy w życie naszych planów, bo się boimy! Zazwyczaj jest to strach przed wyjściem z szeregu popularnych samochodów i wyśmianiem swojego pomysły przez innych. Przypominam jednak, że to my jeździmy tym samochodem, a jak komuś się nie podoba, to niech nie patrzy.

Nowy rok, nowy ja.

Wiecie czego życzę wam w tym roku? Aby każdy z waszych poyebanych projektów rozpoczął pierwszy etap: zakup samochodu.
Tak abyśmy spotkali się na rozpoczęciu sezonu 2018, organizowanym przez Mosińskie Spoty Samochodowe, z zdjęciami okrzykniętymi „Patrzcie co kupiłem!”, a nie zdjęciami w stylu „patrzcie co kupię!”.

Aby was zmotywować, dodaję wesołego mechanika, pobranego prosto z bazy darmowych zdjęć! 🙂

Mechanik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *