Baba za kółkiem – czy kobiety stwarzają zagrożenie na drodze?

MSS Wyścig
MSS Wyścig

Dla większości mężczyzn, nie ma bardziej kontrowersyjnego sformułowania niż: „baba za kółkiem”. Widząc kobietę za kierownicą z góry zakładamy kłopoty, i to z 100% pewnością! Każdy zna sytuację, kiedy po imprezie prowadzi kobieta, ale to upojny alkoholem samiec parkuje. Drogie baby, same na to pozwalacie!

Żeby każdy, kto dotrwa do końca wpisu, zrozumiał mój punkt widzenia to najpierw się przedstawię. Mam na imię Marta, mam 22 lata i nikt nie musi za mnie parkować. Należę do mniejszości kobiet (jeśli są takie) które potrafią wymienić koło w samochodzie i wiedzą do czego służy Sonda Lambda. Wspaniałe uczucie, bo pewnie część osób, w tym mężczyźni, właśnie szuka pomocy u wujka Google.

Nieraz z ust mężczyzny słyszymy „jedź głupia babo”! Podstawowym pytaniem jest wtedy „WYGRAŁA PRAWKO W CHIPSACH, CZY CO?!” Często jednak droga weryfikuje umiejętności, a niektórzy faceci jeżdżą tak, jakby mieli powiązane pewne narządy :)!

Przy tych stereotypach o babie, niepotrafiącej jeździć, można się rozwodzić tygodniami. Temat rzeka… Z racją jest jak z dupą, każdy ma swoją.

Umiejętności prowadzenia samochodu, uczymy się na kursach na Prawo Jazdy. Dlaczego więc niektóre osoby mają taki problem, żeby odpowiednio wykonywać tę czynność, której kwalifikacje zostały potwierdzone u nich, pozytywnym wynikiem egzaminu na prawo jazdy? Hmm…??

Doświadczenie nabywamy po przejechaniu danej ilości tysięcy kilometrów i po wielu losowych sytuacjach, na które nie mamy wpływu. Więc jeżeli taka baba się boi, a nikt jej nie motywuje do dalszego rozwijania umiejętności, to jak ma umieć jeździć? O! Zgrozo! W sumie mężczyzn się też to tyczy… Jeśli ktoś ma głowę na karku to sobie poradzi! Strach przed dalszą trasą…, przed większym rondem w Poznaniu, ludzie! Albo umiemy jeździć albo nie! I niezależnie czy droga jest prosta, czy kręta, czy korzystamy z nawigacji, czy z mapy. Ludzki organizm jest wyposażony w mózg, więc korzystamy z tego dobrodziejstwa i wszystkim będzie łatwiej 🙂

Na moim koncie mam jakieś 3 lata jazdy, w tym wypadek z mojej winy. No może nie ma czym się chwalić, ale uczy to pokory. Przez 3 lata zrobiłam jakieś 100/120 tysięcy km. I to nie na trasie dom-kosmetyczka-dom. Wiem co oznaczają kontrolki na desce rozdzielczej, nie boję się żadnej trasy. Mam wpisany w telefonie numer na lawetę, bo nigdy nie wiem co mnie czeka. Z mechanikiem mogę przybijać piątkę, bo pod względem mechanicznym dbam o swoje auto. Wiem co ile wymienia się olej w samochodzie i nie boję się jechać czyimś autem. Tak więc jeśli nadal to czytasz, to pamiętaj, że jazda samochodem nie może być odbierana jako czynność, którą wykonujemy z rutyny tak jak np. odkurzanie. Odkurzanie jest bezpieczniejsze i jeszcze nigdy nie słyszałam o wypadkach śmiertelnych z udziałem odkurzacza. Także drogie baby i kochane samce, do samochodów i ćwiczymy! Nie zapomnijmy o najważniejszym: kultura i myślenie na drodze – wszystkim będzie żyło się łatwiej!  

Szerokości!

MSS Mustang
MSS Mustang

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *